
+ znakomita grafika otoczenia, tras i pojazdów
+ multiplayer
+ system zróżnicowania poziomu trudności
- "wyskakujące" zakręty
użytkowników:
Nieco ponad rok, musieliśmy czekać na kontynuację serii „ryzykownych” wyścigów od Polarbit. Kolejna gra studia, który ma na swoim koncie kilka na prawdę fajnych gier, nie jest tak szalona jak Reckless Getaway, ale zachowała wiele cech, swojej poprzedniczki czyli Reckless Racing z numerkiem 1.
Osobą, które nigdy nie grały w żadną z wymienionych pozycji należy się wyjaśnienie. Gry te są ciekawymi wariacjami na temat wyścigów samochodowych, w których wszystkie chwyty są dozwolone. Nowa gra serii Reckless Racing jest nieco droższa, to wiadomo, ale czy warto się przesiadać? Dodam tylko, że dobre ogumienie w tej grze to podstawa! No to lecimy!

Piach i kurz, szybkie samochody, gorące i piękne… krajobrazy. Nie rozpędzajmy się znacznie. Szutrowa droga jest zdradliwa i jeden mały błąd może kosztować nas przegrany wyścig a może i cały rajd. Grając w tą pozycję można poczuć prawdziwe emocje płynące z rywalizacji, która może toczyć się w trybach: multiplayer, pojedynczego wyścigu, arkadowym i najciekawszym - trybie kariery. Ten ostatni – najbardziej rozbudowany, daje nam możliwość rozwoju kariery. Twórcy dają nam tutaj do dyspozycji ponad 50 wyścigów podzielonych na 12 imprez. Fajnym pomysłem na stopniowanie trudności jest fakt, że każda impreza ma ustalony przedział specjalnego współczynnika P.I. Współczynnik ten zaś określa na jakim poziomie znajduję się wybrany przez nas samochód. Chodzi o to, że na rajdy przygotowane dla amatorów nie możemy wybrać się samochodem z wyższej półki, co działa również w drugą stronę – aby odkryć wszystkie rajdy musimy po prostu wygrywać, zdobywać pieniądze i kupować coraz lepsze samochody. Tych w grze jest dość sporo bo 18, ładniejszych i bardziej dopracowanych niż w jedynce, postrachów pustyni. Każdy z samochodów posiada przedział wspomnianego już współczynnika. Górną granice tego rate-u można osiągnąć poprzez tuningowanie naszego pojazdu, wybierając z szerokiej gamy modyfikacji. Mimo ciągłej rozbudowy, poziom z rajdu na rajd znacznie wzrasta, w pewnym momencie może nas zaskoczyć i zmusić do powtórnego zaliczenia jakiegoś rajdu w celu uzyskania większej ilości pieniędzy na ulepszenie albo zmianę pojazdu.

Mamy świetny pojazd i mogło by się wydawać, że jesteśmy niepokonani? Jednak tak nie jest. Twórcy utrudnili nam życie maksymalnie czyniąc z tej gry, elementami maksymalnie trudną zręcznościówkę. Chodzi mi o trudne zakręty, które dosłownie wyskakują przed nami nie dając szans na dobre zaliczenie przejazdu za pierwszym czy nawet drugim podejściem. Programiści wprowadzili jednak udogodnienia takie jak mini-mapa czy też linia pokazująca optymalną ścieżkę bez których jakiekolwiek czerpanie przyjemności z gry było by niemożliwe. Dodatkowo włączyć możemy pomoc, która w moim przypadku okazała się najlepszą. Chodzi o podpowiadające strzałki pojawiające się przed zakrętem. Wszystko to wyświetla się na ekranie bardzo dyskretnie nie zasłaniając pięknych widoków, jakie zafundowali nam graficy.
Warto wspomnieć o tym, że gra posiada wspomniany już tryb multiplayer i to działający! A na serio działa dość dobrze i przy odrobinie cierpliwości można zagrać w wyścigu, z gośćmi, którzy chyba nic innego nie robią, ale nie ma co się żalić, że przegrałem wszystkie wyścigi, są naprawdę mocni. Minusem tego systemu jest fakt, że mogą ze sobą rywalizować pojazdy z każdego przedziału co jest chyba trochę…dziwne.
W podsumowaniu wypada wrócić do pytania ze startu, czyli czy warto przesiąść się na tą wersje z tej wcześniejszej? Otóż według mnie tak! Rozbudowana kariera, możliwość tuningu mechanicznego i wizualnego – warto! Malownicze miejsca, klify, woda i to wszystko bardzo dopracowane – warto! Tryb multiplayer, pot na czole i nerwy – jeszcze raz warto! Gra na 5!




